W przypadku miłości zapoznaj się z samym sobą

… gdyż każda miłość niewłaściwie stosowana może zagrać twojemu życiu lub zdrowiu.

„Twoje życie jest wiadomością dla świata. Upewnij się, że ona jest inspirująca.”

A jeśli cokolwiek warte jest uwagi, to właśnie miłość a taka wiadomość nie może nie być inspirująca!

Więc czym jest miłość? Czy to coś, co otrzymujemy, kiedy kochamy lub kiedy jesteśmy kochani? Może trzeba zmienić to podejście. Jeśli Bóg jest miłością według chrześcijan to może i każdy z nas też? Jak bardzo ta wiadomość zmieniłby Twoje życie?

Miłość przypomina mi promienie słoneczne. Tak jak one jest bezwarunkowa ze swojej natury. Nie ma innej – bo jeśli staje się warunkowa zaczyna mieć w sobie ziarno strachu. Promienie słoneczne oblewają nas swoim blaskiem bez względu na odcień skóry i płeć czy nawet przynależność do poziomu ewolucji danej istoty sztucznie stworzonego przez człowieka. Żaden z pięknych kwantów światła nie mówi przecież: oh, akurat ciebie nie obdaruję sobą – jesteś tego niewart!

4769429374_fbf957b28b_z

Ale człowiek potrafi podnieść rękę i zasłonić promienie. Nikt normalny nie zrobiłby tego jednak świadomie. Zazwyczaj zasłanianie przed promieniami miłości dzieje się w dzieciństwie kiedy jesteśmy najbardziej chłonni wobec swoich rodziców a oni z uparciem twierdzą, że o wiele bardziej opłaca się bać, bo wtedy zostaniesz uchroniony.

Wszystko dąży do równowagi

Natura dąży do tego, aby wszystko było dobrze. Kompensacja nieprzewidzianych działań następuje tak samo kiedy wieje wiatr a drzewo po ugięciu się w jedną stronę wraca do poprzedniej pozycji jak i wtedy kiedy coś zablokuje przepływ krwi w naszych żyłach. Wszystko chce wrócić do stanu harmonii. Tak samo jak po ciężkich traumach w końcu się uśmiechasz i szukasz sposobu na lepsze samopoczucie robisz wtedy dokładnie to samo co natura. Chcesz wrócić do swojego naturalnego stanu dobrego humoru. Kiedy w dzieciństwie twoje poczucie bezpieczeństwa zostanie zaburzone dosyć poważnie przez kolejne okresy będziesz wciąż szukać nieświadomie lub świadomie kompensacji bólu, który tkwi głęboko w tobie.

Love

Co ma miłość do kompensacji negatywnych skutków?

Wszystko. Moja świadomość posunęła się już bardzo daleko od dawnych czasów. Zauważyłam, że po prostu nie ma sensu stawiać oporu, złościć się, wyrażać gniewu w destrukcyjny sposób. Jedyne co z tego mam to ogromny ból, który muszę zrekompensować późniejszą miłością w jakiś dowolny sposób. Na pytanie: „have you suffered enough?” mam ochotę krzyczeć: yes!

Popadanie w nienawiść i złość jest kopaniem pod sobą wielkiego dołu, w który sami wpadamy, chociaż myślimy, że wyżywamy się na osobie, wobec której teoretycznie staliśmy się ofiarą. Dół staje się coraz głębszy a my dalej machamy łopatą śmiejąc się w żywe oczy swojemu oprawcy, którego już ledwo widać. Zgadnij, kto potem będzie ciebie musiał z tego dołu wyciągać.

Tak, dobrze główkujesz.

Ty sam!

So tell me baby, where is the love?

Miłość zaczyna się w twoim upartym postanowieniu, że na nią zasługujesz. Lub po prostu tam, gdzie postanawiasz. Zaczynasz przyciągać sytuacje, w których czujesz się dobrze i widzisz jej oznaki coraz bardziej. Spraw sobie przyjemność. Daj sobie to, co dałbyś ukochanej osobie. I przede wszystkim przestań sam pod sobą kopać doły nienawiści.

No weź, to przecież naprawdę bez sensu.

Andżelika

Reklamy

Dodaj Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s