STAN IDEALNY

shutterstock_65675167 (2)

(…)Ja mam ten idealny plan,
Ty masz ten idealny stan (…)
-Mrozu

Może niekoniecznie stan idealny, jaki mam na myśli zainspirował polskiego Timberlake`a do akurat takich słów piosenki, jednak dodanie go na początku wpisu bawi mnie i być może rozbawi i was. Bo stan idealny w jakim właśnie jestem osiągalny jest dla każdego bez większego problemu. Oczywiście Mrozu miał na myśli kilka głębszych drinków wódki z wódką. Ja jednak jest całkowicie trzeźwa, bynajmniej w mojej krwi nie płynie żadna używka. Za to cała ja wibruję pozytywnymi emocjami. Idealny stan, przepływ, inspiracja, bycie na fali, Vortex, Highest Joy, czy po prostu szczęście. Osiągalne dla każdego, w każdej chwili. Wskakuj na łódkę. Razem zrobimy „go with the flow”!

Przestań zmuszać świat do manifestacji. Uwiedź go!

Bardzo dobrze mentalnie rozumiem, co ma na myśli każdy możliwy channeler istniejący na YouTube oraz poza. Oni wszyscy zdają się mówić o tym samym: poddaniu się przepływowi energii, która zdaje się być nie do powstrzymania, daje ci wszystko, czego chcesz, pozwala kreować w ciągu ułamków sekundy, sprawia, że jesteś absolutnie na topie. Bardzo dobrze rozumiałam to pojęcie również emocjonalnie. Zdarzało mi się w przeszłości działać w tym stanie i muszę przyznać że zawsze, ale to zawsze byłam zaskoczona do granic możliwości. Zazwyczaj do łez. Łez szczęścia. Byłem pełna energii, ludzie byli dla mnie zaskakująco mili, czułam się piękna, zdolna i cały świat miałam przysłowiowo u stóp.

Możesz się zapytać: no tak, jeśli było ci tak ekstra, dlaczego nie kontynuowałaś tego dalej? No cóż, uważałam, że raczej to ja lepiej wiem, czego chcę (a nie jakaś energia) więc czasami moje myśli uciekały gdzieś w świat szukając innych pobudek albo spraw do rozwiązania i tak oto spadałam z samej góry mojej ekscytacji i wracałam na ziemię. Bałam się, że będąc pod wpływem będę sobie szybować w niebiosach tymczasem rzeczy, które chcę osiągnąć nie otrzymają mojej uwagi i w końcu nie zostaną zrealizowane tak, jakbym chciała. Traktowałam ten stan jako odrębną część mnie, która zaniesie mnie na wyżyny szczęścia ale nie zrealizuje moich spraw z listy rzeczy do zrobienia.

Do dzisiaj.

Od jakiego czasu próbowałam więc podążać za swoimi pragnieniami i chciałam raczej zmusić Wszechświat do dania mi tego, co chcę. Teraz poczułam, że bardzo dawno nie byłam na fali, nie odczuwałam tego idealnego stanu. Że pragnę go tak bardzo, jak człowiek potrzebuje wody po dniu marszu po pustyni. Jestem spragniona wysokich wibracji radości i szczęścia, które powodują, że nie mogę przestać się uśmiechać.

Prawdziwa Ja

I oh, właśnie zrozumiałam, że ta energia, ta miłość – to JA w najlepszej możliwej postaci. To inteligenta bestia, piękna i wiedząca, co robi. Od kilku miesięcy poczytywałam sobie jakie są objawy wzniesienia i zawsze w każdym z nich było „odpuszczanie i pozwalanie sobie na podążanie z naturalnym nurtem Istnienia”. Coś takiego. Bardzo podobała mi się ta idea, ale nie potrafiłam odpuścić mojej własnej upartej woli. Aż wreszcie to ogarnęłam. Zrozumiałam, że wszystko czegokolwiek pragnęłam to to uczucie idealnego stanu.

1014029_533661596701177_957451250_n

A teraz udało mi się poczuć, że tak naprawdę właśnie tego potrzebuję. Mam już dosyć naciskania na to, by coś się wydarzyło. Mam ochotę odpuścić i płyyynąć razem z wibracją dobrobytu. Za każdym razem kiedy sobie na to pozwalałam było wspaniale. Teraz ufam tej energii, teraz chcę być cały czas przy niej, bardziej niż przy czymkolwiek innym. Po prostu wiem, że ona naprawdę daje mi wszystko, czego kiedykolwiek mogę potrzebować: prawdziwą mnie!

A na koniec mała manifestacja afirmacjami, tego o czym przed chwilą mówiłam:

Pozwalam sobie płynąć w zgodzie z własną najwyższą radością. Wierzę, że jestem bosko prowadzona i podążam idealną ścieżką, kiedy odpuszczam i pozwalam rzeczom dziać się tak, jak powinny. Niniejszym oznajmiam, że wszystkie zmiany, jakie zachodzą w moim życiu są bezpieczne i pełne radości. Jestem absolutnie bezpieczna i chroniona, kiedy podążam za tym, co daje mi najwięcej szczęścia.

Andżelika

Reklamy

One thought on “STAN IDEALNY

  1. Wiem o czym mówisz. Taki stan jest piękny. Też trwał u mnie jakiś czas. Jednak nie zbyt długo. Jakoś mimowolnie z niego wychodziłem. Ale wydaje mi się,że mógłbym do niego wrócić nawet teraz poprzez medytację i ogólny wewnętrzny spokój.
    Ostatnio podoba mi się idea,że wszystko w życiu jest takie jak powinno być. Rzeczy wydarzają się w najbardziej odpowiednich momentach. Pewne sytuacje mają miejsce wtedy gdy są mi najbardziej potrzebne. Mogłoby się wydawać,że wszystko jest przypadkiem. Jednak przypadki nie istnieją.

Dodaj Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s