Wpadnij z wizytą u Serca

Czy kiedykolwiek byłeś w swoim sercu?

Wszyscy Wzniesieni Mistrzowie, Channelerzy, duchowni, wszyscy po prostu – wspominają o zaskakującej mocy świadomości kierowanej ze środka naszego serca.

 Obrazek

Każdy z nas ma czasami dosyć przebywania w głowie. Tutaj powstają problemy, nieracjonalny strach i obawy, które trawią delikatne ciało. Tutaj powstaje rzeczywistość, jednak często nieakceptowana przez nas samych.

Medytacja ze skupieniem na sercu uświadomiła mi, że wszystko, czego chcę naprawdę już istnieje. To nie było jak jeden z tych konceptów, które próbujemy zrozumieć i twierdzimy, że jest prawdziwy bez faktycznego przekonania. To było uczucie, którego nie potrafię określić.

Po prostu – kiedy chowasz się w sercu nie tylko uspokajasz się, przestajesz się bać i widzisz sprawy takimi, jakimi się mają naprawdę ale przede wszystkim wiesz, że masz wszystko. Dlaczego? Bo NIC nie potrzebujesz. Cisza. Nie potrzebujesz nic. I zgadnij co się wtedy dzieje?

Zaczynasz swoją wspaniałą kreację!

To manifestowanie ze środka serca spełnia wszystkie wymogi. Nie dość, że daje mnóstwo przyjemności bo czujesz się jak w sklepie z własnymi przedmiotami, które chcesz przenieść z półek wibracji na fizyczny plan rzeczywistości i naprawdę wiesz, że możesz wybrać cokolwiek – do tego uważasz, że wcale tego nie potrzebujesz, bo już to masz! Znika potrzeba posiadania, strach przed brakiem.

Pamiętaj, w sercu nie boisz się niczego w ogóle. Serce nie wie, co to strach. Po prostu to… miejsce, lokalizacja, centrum energetyczne potrafi jedynie czuć miłość i wszystkie inne uczucia, które są jej pochodną.

I jeśli odważysz się wyjść z głowy i zanurzyć w samym środeczku klatki piersiowej… no cóż. Sprawdź sam.

Miłej zabawy!

Andżelika

Reklamy

2 thoughts on “Wpadnij z wizytą u Serca

  1. gdyby to było takie proste – schować się w środeczku serduszka, poczuć dostatek i miłość, oraz zobaczyć tam rozwiązanie wszystkich swoich problemów. oczywiście metafora jest dobra, ale docieranie do sedna sprawy, to osobiście dla mnie, jest ciężka harówa – oczywiście rezultaty są zachęcające do dalszego rozwoju. Fakt – w sercu nie ma strachu, ale przyznanie się do swoich własnych lęków było niezbędne na mojej drodze do serca :-). pzdr. Arlan

    1. Dziękuję za komentarz!

      Moje osobiste doświadczenia uczą mnie, że będąc w sercu strach znika, ponieważ rozumiesz, że to, co go powodowało było iluzją.

      Po prostu nagle widzisz świat… innymi oczami. Ktoś, kto wcześniej CIę przerażał wzbudza w Tobie miłość i współczucie. Sytuacja, która Cię przygnębiała staje się niesamowita możliwością rozwoju inteligentnie zaplanowaną przez Twoje Wyższe Ja.

      Nie chodzi o to, aby się tam schować, a kiedy już wracasz do głowy i codziennych spraw to już nie używasz tej wiedzy. Chodzi o to, że wtedy zmienia się Twoje postrzeganie, pamiętasz o tym, co poczułeś i tego – nawet nieświadomie – używasz. :)

      W miłości i świetle.

Dodaj Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s