II. RÓB TO, CO KOCHASZ

… i rób to często!

To, co mnie ostatnio uderzyło to pewne zdanie, które przeczytałam po wyczerpującym na uczelni tygodniu marząc o prawdziwym odpoczynku.

Ale nie takim jedno lub dwudniowym w weekend polegającym na planowaniu następnego tygodnia.

Marzyłam o odpoczynku takim, który byłby WOLNY od WSZYSTKIEGO.

I wtedy przyszło to:

59a469dad91da25f588879d8d2126583

„Zamiast zastanawiać się nad tym, kiedy są twoje następne wakacje, może powinieneś stworzyć życie, od którego nie musisz uciekać?”

I wtedy dotarło do mnie, że coś jest nie tak, skoro nie podchodzę do każdego dnia swojego dnia tygodniowego życia z ogromną pasją. Dotarło do mnie, że wygląda to trochę tak jak życie większości ludzi, którzy śpiewają „Thank God it is Friday” i którzy noszą koszulki „I hate mondays”. A w wolnym czasie piją piwo bo są zbyt zmęczeni lub zbyt zrezygnowani, żeby podjąć decyzję o zmianie.

Na szczęście to się zmienia – szybko i bardzo skutecznie. Bo jeśli tylko podejmiesz jakieś kroki – to znaczy zaczniesz robić to, co lubisz to Prawo Przyciągania da ci więcej ludzi, okoliczności i możliwości robienia tych czy też tej rzeczy.

Twoje życie z „nie lubię – nie lubię – nie lubię – kocham! – nie lubię…” zmienia się w: „nie lubię – lubię – lubię – kocham – lubię!…”.

Każdy kolejny dzień coraz bardziej wypełniany jest rzeczami, które sprawiają, że masz ochotę latać.

A przecież po to tutaj żyjesz, prawda?
PRAWDA?!

Im bardziej pozwalasz sobie na robienie tego, co kochasz coraz doskonalej dostrzegasz paradoks tego, że ludzie potrafią trzydzieści lat robić to, czego nienawidzą. Jednocześnie przecież oni sami je wybrali. Sami, z własnej woli.

Sami z własnej woli wybierają pracę, której nie lubią. Ludzi, których nie lubią. Zarobki, które ich nie satysfakcjonują. Kto jest za to odpowiedzialny?! No przecież nie rząd, pogoda albo „takie czasy”, bo istnieją szaleńcy, których budzi pasja a nie budzik.

Szaleńcy? Swoja drogą to śmieszne, że tych, których budzi szalona chęć wykonywania swojej pracy i zarabiania wielkich pieniędzy jest tak mało, że ośmielam się ich tak nazywać.

Tymczasem to właśnie tych, którzy robią coś pół życia i na to narzekają powinno się właśnie tak nazywać.

383330_308792289134612_126367514043758_1419426_1285157548_n

Robienie tego, co się kocha załatwia większość ludzkich problemów.

Po pierwsze – i najważniejsze – czujesz się szczęśliwy. Spełniony. Po prostu. Chyba nie muszę tego tłumaczyć.

Po drugie – prawdopodobnie jesteś w tym zajebisty. Albo za chwilę będziesz. Jeśli coś jest twoją pasją z pewnością istnieje powód, dla którego nie możesz żyć bez tej rzeczy a więc praktykujesz ją tak długo bez oczekiwania na rezultat, że stajesz się w niej absolutnym mistrzem – zapewne wykonując ją zawodowo nigdy nie będziesz narzekać na wypłatę. Zresztą, ona i tak nie będzie cię obchodzić. Obiecuję.

Po trzecie – spotykasz ludzi, którzy kochają to samo. To jest niesamowite uczucie spotykać ludzi like-minded, którzy rozumieją ciebie tak, jak nikt inny.  Z którymi nie musisz nawet zbyt dużo mówić, a jeśli już mówisz nie możesz przestać, bo macie tyle do omówienia. Znajdujesz przyjaciół, partnerów życiowych, ludzi, z którymi chce się pracować.

Więc zastanów się co sprawia, że twoje serce chce śpiewać i po prostu zacznij to robić. Nieważny jest rezultat tylko to, jak się z tym czujesz. Brak czasu? To najzabawniejsza wymówka.  Jeśli coś jest twoją prawdziwą pasją to ZAWSZE znajdziesz na nią czas.

Najlepiej zastosować metodę małych kroczków. Nie musisz od razu poświęcać się danej rzeczy w stu procentach i poświęcać na to połowę tygodnia. Nawet kilkanaście minut dziennie pomoże. I da więcej, niż się spodziewasz.

Wymaga to jedynie wybicia się ze schematu „rzeczy, które muszę zrobić”. Kiedy już to raz zrobisz – nigdy nie powrócisz do życia w pogodni za pozornym szczęściem. Będziesz je miał tu i teraz.

PS. Ono zawsze tu było.

image0013413976374576usvdx

Im częściej będziesz robił to, co kochasz tym lepiej będzie ci wychodzić to, co po prostu robisz aby przeżyć, albo przestaniesz musieć to wykonywać w ogóle.

W twoim życiu pojawią się tak niesamowite okazje, wszystko będzie się dosłownie działo samo. Ty sam będziesz się czuć doskonale a to będzie przyciągać jeszcze więcej podobnych ludzi i okoliczności. Będziesz żył długo szczęśliwie, robiąc to, co kochasz. To chyba definicja szczęścia, czyż nie?

To jest aż tak proste. Tak.

Zdecyduj i JUST DO IT!

Namasté,

Andżelika

Reklamy

Dodaj Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s