Pieprzę ciężką pracę

Przyznaj się. Przyciągnął cię tutaj tytuł.

„Pieprzy ciężką pracę? Jak to?! To dziwne! A jednak jak bardzo… kuszące podejście! Sprawdzę to!”

Być może poczułeś coś w tym stylu. A może zaciekawiła cię pewna sprzeczność. W końcu jestem „dziewczyną od rozwoju osobistego”. A tak zwani „rozwojowcy” raczej namawiają do wysiłku w kierunku upragnionych celów, a nie od niego odciągają mówiąc: pieprz to.

Zauważ jednak, że nie miałam na myśli: nie rób niczego. Po prostu pieprz ciężką pracę, a nie jakąkolwiek działalność.

Osobiście spotykam się na co dzień – tak jak i każdy z nas – z  bardzo rozbudowanym systemem przekonania odnoszącego się do tego, że powinniśmy ciężko pracować, aby coś osiągnąć. Zgadzam się z tym, że istnieje cała masa rzeczy, z których jestem dziś naprawdę dumna, że je potrafię lub posiadam – bo pracowałam nad ich zdobyciem, lub opanowaniem. Jest to pewien poziom, który daje satysfakcję i niezachwiane poczucie pewności, że potrafimy sprostać wszystkim zdaniom, dlatego nie pieprzę ciężkiej pracy całe życie.

Pieprzę ciężką pracę, ale robię to tylko wtedy, kiedy czuję wysiłek ponad własne siły oraz wewnętrzną sprzeczność i niezadowolenie, że muszę się aż tak bardzo męczyć.

A doskonale wiem, że wcale nie muszę.

I właśnie to miałam na myśli tworząc taki, a nie inny tytuł. Jesteśmy zalewani codziennie podejściem tego typu: pracuj ciężko, długo, owoce będą smakować świetnie. Cudownie, zgadzam się. Ale to właśnie leżąc w łóżku całkowicie zrelaksowana wpadłam na pomysł tego tytułu – innego niż wszystkie, przewrotnego, trochę kontrowersyjnego oraz artykułu, który się będzie pod nim widnieć.

I celem jego jest uświadomienie sobie, że w życiu nie powinniśmy się aż tak męczyć. A jednak wiele osób wydaje mi się pracuje całe życie nad czymś, trochę wbrew sobie – może po to, aby zadowolić innych, może po to, aby coś im udowodnić lub aby „godnie żyć”, czyli zarabiać średnie pieniądze za rzeczy, których nie lubią robić z ludźmi, których nienawidzą.

Tymczasem to ci, którzy pieprzą ciężką robotę wbrew sobie – są najszczęśliwsi, najbogatsi, najlepsi.

Nie sugeruję w tym momencie abyś założył nogi na biurko, skrzyżował ręce i czekał, aż ktoś przyniesie ci lampkę wina i powie: proszę się rozluźnić, nie musi pan nic robić – szanowny lordzie – do końca swego szanownego życia.

Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy robieniem czegoś i wkładaniem w to wysiłku bo czegoś pragniesz, lubisz to i w związku z tym nie wiosłujesz w górę strumienia tylko spływasz razem z nurtem twojej pasji w dół, do celu, pozwalając aby energia twojej radości na myśl o skończonym projekcie czy sześciopaku na brzuchu niosła cię szybciej i szybciej tam, gdzie chcesz być.

Wiosłujesz ile sił,
ale jest to miłe i przyjemne,
bo płyniesz w dół i twój wysiłek
tylko cię dodatkowo napędza i daje mnóstwo frajdy!

gg

Mam niejasne przeczucie, że kiedy ktoś mówi: pracuj ciężko mówi tak jakby: rób to przeciwko sobie – będzie boleć, będzie trudno, ale będziesz zadowolony. Najczęściej jednak ból podczas drogi oznacza, że będzie niefajnie również na końcu. Jeśli pracujesz nad czymś naprawdę ciężko i nie czujesz się podczas wykonywania tej rzeczy lub na myśl o rezultatach zbyt dobrze – przyznasz chyba, że coś tutaj jest nie tak.

Ten tytuł z pewnością mógł ci się spodobać, bo każdy z nas pragnie pieprzyć ciężką pracę.

Każdy z nas chce być wolny od wysiłku.

Każdy.

Każdy chce być niesiony miłością, pasją, radością.

Każdy chce się jarać tym, co robi a nie się z tym użerać. Pragnę tego ja, ty i wszyscy inni.

Pragniemy postawić siebie wyżej niż naszą pracę i dać sobie spokój z tym, co nie daje radości podczas realizacji. Dlaczego więc nie uszanować samego siebie i faktycznie tego nie zrobić?

Rzeczy, które w moim życiu są naprawdę cudowne: przyjaciele, relacje, pisanie, taniec, rozwój osobisty, joga, duchowość – przyszły do mnie, bo wyrażają mnie prawdziwą i nie potrzebuję nad nimi ciężko pracować. Fakt – robię je, ale robię je, bo je kocham!

I to jest zasadnicza różnica.

Zamanifestowałam w swoim życiu darmowe warsztaty ulubionych nauczycieli duchowych (Abraham-Hicks!) razem z pobytem w hotelu za free bez żadnego wysiłku, zamanifestowałam związki, jakie chciałam po prostu je wizualizując. Mam rozciągnięte, zdrowe ciało, bo po prostu lubię uprawiać jogę. Stworzyłam siebie taką, jaką jestem dziś – szczęśliwą, pewną siebie, zadowoloną, rozluźnioną – bo tego chciałam i sprawiało mi to przyjemność. Kreuję pracę marzeń pisząc tego bloga, tworząc spotkania praktyków rozwoju osobistego, ucząc się farmacji bo mnie to kręci i mogę oraz będę na tym zarabiać. Poznaję inspirujących ludzi, bo sama taka jestem i jest to bajecznie proste. Podróżuję, bo zawsze chciałam i jest to dla mnie naturalne. Jest świetnie – nie dlatego, że ciężko pracowałam, ale dlatego, że pozwoliłam samej sobie siebie uszczęśliwić.

Rzeczy, które mają być twoim udziałem przyjdą do ciebie naprawdę prosto jeśli ich zapragniesz! Szybciej, niż ci się wydaje. Po prostu sobie zaufaj.

Tak, to prawda, że ciężką pracą można osiągnąć dużo.

Ale prawdziwą pasją i szczęściem osiąga się kompletnie bez wysiłku pozornie niemożliwe.

Namasté,

Andżelika

Reklamy

3 thoughts on “Pieprzę ciężką pracę

  1. Na pewno nie wiem wszystkiego o życiu i nigdy się wszystkiego nie dowiem, ale zawsze będą rzeczy które będą wymagać wysiłku i bólu i tego nie przeskoczysz… ;) Korona drzewa może sięgnąć nieba gdy korzenie sięgają piekła ;)

  2. Twoje spostrzeżenia są całkiem trafne. Kiedyś napisałam podobne, tylko ich nie opublikowałam ;-) Obserwując ludzi można się doszukać takich i innych absurdów jak te:
    -praca na niekorzyść zdrowego stylu życia – przepracowywanie się dla idei ciężkiej pracy
    -ciężka praca jest o wiele lepsza od pracy mniej ciężkiej, ale efektywniejszej
    (-praca jest ważniejsza od inteligentnych rozwiązań)
    -wszystko można zdobyć, ale tylko dzięki ciężkiej pracy!
    -ryzykowanie zdrowia dla pracy(pieniędzy)
    -praca jako źródło swojej wartości: jestem wartościowa, ale tylko gdy pracuję

    Namaste,
    siostra ;-)

Dodaj Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s